Są takie dni, kiedy człowieka rozpiera duma, szczęście i nieopisane ilości energii. Zapomnijmy jednak na chwilę o wieczorze kawalerskim mojego kolegi i zajmijmy się naszym nowym serwisem. Wierni czytelnicy nie zawiedli i jak zawsze zasypują nas setkami listów, które następnie kładziemy na drewnianym stole, fotografujemy w celu dodania estetycznej ramki, skanujemy zdjęcia - jednym słowem codzienność. Pozwolę sobie zatem przytoczyć kilka z tych komplementów:

A prawdziwy WTF jest taki, że wersja polska linkuje do rosyjskiej.

Aż nadto tych pochlebstw:

Mam tylko nadzieje ze ekipa odpowiedzialna za polska wersje wtf'a bedzie chociaz probowala dorownac poziomem Alexowi; bo patrzac na wczesniejsze ichnie publikacje pod innym sztandarem szczerze sie martwie...

Otrzymaliśmy też pamiątkową pocztówkę (przepraszam za brak drewnianej ramki):

Wersja polgielska

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Brakuje ciekawych treści? Chcecie częstszych aktualizacji? Przysyłajcie nam swoje historie, znaleziska i zrzuty ekranu. Bez was ten serwis nie ma sensu istnienia, bo - nawet mimo szczerych chęci - we dwóch nie jesteśmy w stanie zepsuć tyle kodu.